Chwytaki – dobieramy rozwiązanie dla naszych potrzeb

Chwytaki – dobieramy rozwiązanie dla naszych potrzeb

Odpowiedni dobór chwytaka jest niezbędny, jeżeli zależy nam na bezproblemowej i ciągłej pracy maszyny. Aby wybrać odpowiednią część, musimy dobrze poznać nasze potrzeby. Chwytaki dobierane są według określonego algorytmu uwzględniającego zakres prac, ciężar obiektu oraz zastosowane rozwiązania konstrukcyjne.

Chwytak dla robotów

Najtrudniejszy, a zarazem najbardziej kłopotliwy okazuje się dobór chwytaka do zrobotyzowanych systemów. Wymagają one niesamowitej precyzji oraz wielozadaniowości. Znacznie prostszym jest dobór chwytaków dwułupinowych czterolinowych do transportu i przenoszenia materiałów sypkich. Tutaj wystarczy jedynie odpowiedni rozmiar chwytaka.

Dobór chwytaka

Najważniejsze przy wyborze chwytaka jest tak zwane „pozyskanie informacji o manipulowanym obiekcie”. Mówiąc prościej, musimy znać jego przeznaczenie. Wydaje się to proste i logiczne. Należy jednak zwrócić uwagę, że w przypadku chwytaków / manipulatorów ich zastosowanie może w szczegółach różnić w zależności od tego, czy stosujemy chwytak do zakrętek, czy do szklanych butelek. Znaczenie ma tu m.in. siła nacisku.

Chwytak do zadań specjalnych

Nie bez znaczenia pozostają także warunki otoczenia, w jakich przyjdzie wykonywać prace. Przed wyborem chwytaka należy przewidzieć czy będzie on narażony na zabrudzenia, pył, kurz, wodę, a nawet, w jakiej temperaturze będzie pracować. Zbyt słabe zabezpieczenie np. przed pyłem może doprowadzić do szybkiego zanieczyszczenia i utraty sprawności.

Rodzaje chwytaków

Niezbędne jest także określenie długości i typu szczęk, ich zasięgu i moc chwytu. Inna moc będzie niezbędna w przypadku produktów ciężkich, metalowych, inna w przypadku pracy z produktami kruchymi jak np. szkło. Do wyboru na rynku mamy kilka rodzajów chwytaków standardowych: chwytaki dwuszczękowe równoległe, kątowe, trójszczękowe koncentryczne, a także chwytaki dwułupinowe czterolinowe do przenoszenia materiałów sypkich.

Udostępnij

O Autorze: Ewa Krajewska

Zostaw komentarz